Aktualności

Jesteś tutaj

Aktualności

Urodziny Icchoka Lejba Pereca

W jego akcie urodzenia czytamy, że przyszedł na świat „w Zamościu na dniu ośmnastym bieżącego miesiąca i roku [czyli 18 maja 1852] o godzinie ósmej z rana […], przy obrzezaniu nadane mu zostały imiona Icek Lejba”. 

Icchok Lejb Perec urodził się w zamożnej rodzinie żydowskiej. Jego ojciec Judko wywodził się z Lubartowa. W Zamościu z powodzeniem prowadził swoje interesy handlowe. Ożenił się z miejscową panną, Rywką Lewin, i założył rodzinę. Młody Icchok jako dziecko uczył się w chederze, a następnie w jesziwie. Dzięki prywatnym lekcjom w domu uzupełniał swoją wiedzę na tematy świeckie oraz uczył się języków obcych. 

W wieku 18 lat Perec ożenił się i aby utrzymać rodzinę prowadził piwiarnię, a następnie młyn. W interesach nie miał szczęścia. W życiu prywatnym początkowo też nie. Jego małżeństwo szybko się rozpadło i dopiero po kilku latach ożenił się powtórnie. 

Przeniósł się do Warszawy i zaczął pracować jako prywatny nauczyciel hebrajskiego. Chodził również na kursy prawnicze. Po dwóch latach powrócił do Zamościa. Zdał egzamin adwokacki i otworzył prywatną kancelarię. Prowadził ją przez ponad 10 lat, zajmując się zarówno interesami bogatych klientów, jak i broniąc oskarżonych o socjalistyczne poglądy. Angażował się w poprawę położenia społeczności żydowskiej: wspierał budowę nowoczesnego gimnazjum żydowskiego, wykładał w wieczorowej szkole dla robotników. Ostatecznie władze rosyjskie odebrały mu koncesję na prowadzenie kancelarii za rzekome propagowanie socjalizmu i polskości. Wtedy przeniósł się na stałe do Warszawy. Zamieszkał przy ul. Ceglanej 1 (obecnie ul. Pereca) i znalazł pracę w Warszawskiej Gminie Żydowskiej. Sympatyzował z rozwijającym się ruchem socjalistycznym, a za swoje poglądy trafił nawet na 3 miesiące do aresztu.   

W Warszawie na poważnie zajął się pisaniem. Jego pierwsze teksty powstały w języku polskim (utwory najprawdopodobniej zostały zniszczone) oraz w hebrajskim. Perec zdecydował się jednak tworzyć w języku jidysz, bo twierdził, że w tylko w języku może trafić do swoich czytelników. W 1888 r. opublikował swój pierwszy utwór – poemat „Monisz”. W latach 90. XIX w. wydawał opowiadania „Boncie Szwajg” (jid. Bońcie Milczek) czy te wydane w zbiorze „Chsidisz” (jid. Chasydzkie), które cieszyły się wielką popularnością wśród czytelników.

Perec otaczał się literatami, ludźmi teatru. Z czasem jego mieszkanie przy Ceglanej stało się swego rodzaju otwartym salonem literackim. Dla wielu młodych, stawiających pierwsze literackie kroki pełnił rolę doradcy. To u niego pierwsze szlify zdobywali tacy twórcy jak m. in. Szalom Asz, Alter Kacyzne, Hersz Dowid Nomberg, Icie Meir Weissenberg.  

Zainicjował wydawanie antologii literatury „Di judisze bibliotek” (jid. Żydowska biblioteka – 3 tomy w latach 1891-1895), „Literatur un lebn” (jid. Literatura i życie, 1895) oraz „Jontew bletlech” (jid. Świąteczne kartki, 1894–1896). Pisał również dla teatru. Kiedy po 1905 r. można już było wystawiać w jidysz – stworzył dramat „Di goldene kejt” (jid. Złoty łańcuch), a następnie pełne ekspresjonizmu i symbolizmu dzieło „Baj nacht ojfn altn markt” (jid. Nocą na starym rynku).

W 1908 r. brał udział w Konferencji w Czerniowcach w 1908 r., nawołując do nadania językowi jidysz statusu języka narodowego. Jego marzeniem było stworzenie dla Żydów autonomii kulturowej z możliwością posługiwania się własnym językiem, ale bez ucinania kontaktu z kulturą polską. Dlatego też Perec wspierał tłumaczenia współczesnej literatury polskiej na jidysz.

Perec zmarł 3 kwietnia 1915 r. i został pochowany na cmentarzu żydowskim przy ul. Okopowej. W pogrzebie uczestniczyło podobno blisko 100 tys. ludzi. 

Przeszedł do historii jako ten, który położył fundamenty pod nowoczesną literaturą jidysz. Jego uczniowie i admiratorzy kontynuowali dzieło – literatura jidysz rozkwitła w dwudziestoleciu międzywojennym stając się częścią europejskiej kultury. Po I wojnie światowej I. L. Perec stał się nieformalnym patronem Żydowskiego Związku Literatów i Dziennikarzy przy Tłomackie 13, a jego laska przechowywana tam była jak relikwia. W kolejnych latach jego imieniem nazwano setki bibliotek, klubów literackich czy szkół na terenie Polski.