News

You are here

News

Międzynarodowy Dzień Teatru

Drodzy Koledzy, Kochani,

Międzynarodowy Dzień Teatru to święto nas wszystkich. Nas, kochających teatr - jego mistykę, siłę spotkania z widzem, wartość dialogu. Teatr jest tym najdotkliwszym miejscem, bywa jedynym, w którym widz przeżywa katharsis. 

Tak się składa, że cały ten rok był i dla nas i dla widzów olbrzymim wyzwaniem. Rok pandemii zepchnął artystów na margines. A jednak wygraliśmy. Jestem bardzo szczęśliwa i dumna, że udało nam się w tym chyba najtrudniejszym dla nas wszystkich roku pandemii i Jubileuszu teatru, zrobić tak wiele - poświadczają to miliony wyświetleń dziesiątek wydarzeń, jakie pokazaliśmy w sieci niemałym przecież wysiłkiem, premiery, jakie dawaliśmy online i na prawdziwej scenie dla widowni ograniczonej sanitarnymi reżimami. Graliście nawet dla 14 osób. A bywało, że graliście bez widzów – jak było w przypadku „Burzy” na Festiwalu Szekspirowskim. Prof. Jerzy Limon wiązał nadzieje na współpracę z naszym teatrem, tak mi smutno, że tego wybitnego, fantastycznego człowieka pokonał koronawirus.

Inne teatry się zamykały, nasz pracował na pełnych obrotach – premiery „Mykwy”, „Burzy”, „Nie ma”, „Szlagierów na 70-lecie Teatru Żydowskiego”, „Kabaretu”, przygotowane premiery „Chaplina” i „Nocy Walpurgi” (właściwie dwie, bo dwie obsady i dwa zupełnie różne spektakle), to gigantyczny wysiłek, Wasza wspaniała praca i determinacja a przecież spektakle były odwoływane, premiery przesuwane. Tymczasem Teatr Żydowski był widoczny, dostawał wspaniałe recenzje, bywał na festiwalach (również Festiwal 4Kultur), wreszcie dostawaliśmy nagrody, ostatnio Róże ZASP dla obsady spektaklu „Nie ma” za oryginalną pracę w spektaklu online. Dzięki Wam artystycznie był to znakomity i zauważony rok. Przed nami, poza premierami gotowymi do pokazania, wiele nowych twórczych wyzwań -  „Akademia Pana Kleksa” w reż. Michała Buszewicza, brawurowo zapowiadający się projekt cyrkowy „Circus Kafka” w reż. Michała Walczaka, „Lem” w reż. Krzysztofa Popiołka, „Jentł” w reż. Roberta Talarczyka z muzyką Hadriana Filipa Tabęckiego, naprawdę jest o czym myśleć i na co czekać.

Jestem pewna, że nasz „Kabaret” na stałe zagości w Nowym Świecie Muzyki, zwłaszcza, że widzowie od razu go pokochali, będziemy grali w nowym teatralnych scenach na Ursynowie, pozostaniemy w Garnizonie, na Senatorskiej, w namiocie. Słowem, zanim przeniesiemy się na wyremontowaną Wolę, będziemy grali w całej Warszawie.

Dzisiaj nikt nie umie powiedzieć, jak będą wyglądały repertuary teatrów w najbliższych tygodniach, ale obiecuję Wam, że jakkolwiek nie wyglądałaby sytuacja, będę myślała o naszym dalszym rozwoju artystycznym i sytuacji bytowej. Zawsze możecie na mnie liczyć.

Czekając na rozpoczęcie „Kabaretu”…, kiedy widzowie siadali na swoich miejscach, patrzyłam na ich emocje. Widziałam radość, że znów są w teatrze. Sama byłam wzruszona, że znów jestem z Wami na scenie, że za chwilę inny świat dla nas i dla widzów nie będzie istniał, bo będzie tylko nasze spotkanie. Teatr daje nam poczucie bezpieczeństwa i wiary, że ratujemy piękno, i że ono przetrwa.

Bardzo Wam dziękuję. Zespołowi aktorskiemu, technicznemu, administracyjnemu oraz widzom składam najlepsze życzenia z okazji Międzynarodowego Dnia Teatru.    

Gołda Tencer