Back to top

News

You are here

News

55. rocznica śmierci Abrahama Morewskiego

Abraham (Awrom) Morewski (1886-1964) pochodził z żydowskiej rodziny z Wilna, w którym odebrał tradycyjne wykształcenie. Mimo tego aktorstwa uczył się po rosyjsku – od 1905 roku zaczął występować z rosyjskimi teatrami objazdowymi, a w 1907 roku wstąpił do Szkoły Dramatycznej Aleksieja Suworina w Petersburgu. W 1913 roku Morewski zwrócił się w stronę teatru grającego w jidysz, wcielając się w postać Lechiela w spektaklu „Ostatni” Pereca Hirszbejna wystawianym przez Trupę Lipowskiego. W tym okresie współpracował również z Trupą Kompaniejca z Łodzi (wystawiano tam teksty Jakuba Gordina, Szolema Asza, Osipa Dimowa).

Po zakończeniu I wojny światowej Morewski wrócił do rodzinnego Wilna, gdzie wstąpił do uznanej już wówczas Trupy Wileńskiej. W 1920 roku w Warszawie odbyła się światowa prapremiera „Dybuka” Szymona An-skiego, w którym Morewski zagrał Cadyka z Miropola. Rolę powtórzył w filmie z 1937 roku w reżyserii Michała Waszyńskiego pod tym samym tytułem. Oba przedsięwzięcia okazały się wielkimi sukcesami artystycznymi, w tym aktorskimi.

Lata 20. spędził na podróżach. Z Trupą Wileńską odbył tournée po Niemczech i wystąpił w Nowym Jorku. Przez kilka miesięcy na przełomie 1927/28 był dyrektorem Krakowskiego Teatru Żydowskiego. W międzyczasie zajmował się tłumaczeniem na jidysz sztuk: z rosyjskiego „Ten, którego biją po twarzy” Leonida Andriejewa (1921), z niemieckiego „Uriel Akosta” Karla Gutzkowa (1922). Zafascynowany twórczością Williama Shakespeare’a napisał również tekst krytyczny pt. „Shylock i Shakespear” (1926).

Na zaproszenie Teatro Ambu z Buenos Aires w 1928 roku wyjechał do Argentyny, gdzie występował jako gwiazda. Po kilku miesiącach przeniósł się do Nowego Jorku, by wystąpić u słynnego Maurice’a Schwartza w Yiddish Art Theatre, m.in. w spektaklach „Dybuk” Sz. An-skiego i „Bóg, człowiek i diabeł” J. Gordina. Następnie odwiedził Chicago, gdzie wyreżyserował kilka spektakli przy Żydowskim Towarzystwie Dramatyczno-Literackim. W 1930 roku wrócił przez Paryż (gdzie również dał kilka występów gościnnych) do Polski.  

Nawiązał wówczas współpracę z reżyserem Michałem Weichertem w Teatrze Nowości, gdzie zagrał główną rolę w „Sprawie Dantona” Georga Büchnera. Po tym doświadczeniu założył własną trupę teatralną, z którą zagrał w 55 miastach w ciągu 60 dni. Grupa rozpadła się, gdy zaczęły narastać nastroje antyżydowskie. Mimo to jeszcze w 1938 roku Leon Schiller postanowił wyreżyserować w łódzkim Teatrze Nowości szekspirowską „Burzę”. Do współpracy zaprosił aktorów z teatru Klary Segałowicz (Folks–un Jugnt–Teater) oraz Morewskiego, który zagrał rolę Prospero – „mędrca i czarodzieja, ale pełnego goryczy”. Wielu twierdziło, że było to  „najlepsze przedstawienie teatru żydowskiego, jakie kiedykolwiek widzieli”.

Okres II wojny światowej aktor spędził w głębi Rosji. I tak jak po I wojnie, tak i po zakończeniu II wojny światowej powrócił do rodzinnego Wilna. Wstąpił do zespołu teatralnego, w którym grał po rosyjsku. Dopiero w 1956 roku Ida Kamińska, wspominająca go jako „sławnego aktora, fascynującego człowieka i błyskotliwego pisarza”, zaprosiła go do swojego teatru. W 1957 roku wyreżyserował tam „Dybuka”, w którym zagrał „najmilszą jego sercu” rolę Cadyka z Mirapola – „herosa walczącego z Bogiem o prawo do szczęścia narzeczonej Lei”. Podupadający na zdrowiu Morewski zagrał później jeszcze jedynie w dwóch spektaklach. Pod koniec życia opublikowano 4 tomy jego wspomnień pt. „Tam i z powrotem”, które wciąż w całości nie zostały przetłumaczone na język polski. Przez aktorów Teatru Żydowskiego został zapamiętany jako znakomity, choć bardzo kapryśny i egocentryczny aktor.

Abraham Morewski na obchodach swoich 75. urodzin / fot. F. MyszkowskiAbraham Morewski na obchodach swoich 75. urodzin / fot. F. Myszkowski